Przejdź do treści
Z nami dokonasz lepszego wyboru !

Trampolina dla dzieci i nie tylko

Zakupiłem kilka dni temu na Dzień Dziecka trampolinę albo jak kto woli batut „Funfit” o średnicy 252cm. Rozstawiłem urządzenie w ogrodzie i ... Reakcja dzieci przeszła wszelkie oczekiwania, ale miałem napisać czy warto wybrać takie „cośœ”. Trampolina spełnia najśœmielsze oczekiwania, służy zarówno dzieciom jak i dorosłym. Wytrzymałoœść jej na ciężar to 120 kilogramów. Można skakać bezmyœślnie lub w celach (nawet leczniczych), może za dużo powiedziane, ale do poprawy kondycji czy małej rehabilitacji na pewno. Trampolina służyć może do ćwiczeń i zabawy rodzica z dzieckiem lub dziećmi. Wiadomo suma ciężaru ciał daje niezły odpał.

Polecam trampolinę z czystym sumieniem i zachęcam do częstego korzystania z uroku bujania. Wymiary urządzenia są różne, ale radzę po konfrontacji wybrać przynajmniej ponad 2 metry œśrednicy. Więcej miejsca dla dzieci oraz dorosłych.

To kiwajcie się, ale nie innych.

Komentarzy: 0

Windows 10 - część druga

Cóż, trzeba opisać moje wrażenia po następnym, acz krótkim użytkowaniu Win10, oczywiście w wiadomej rozwojowej wersji Beta. Wiecie, moi drodzy czytelnicy  jakie usłyszałem pytanie , a raczej stwierdzenie od pierwszego rozmówcy, któremu obwieściłem wieść ( może nie Hiobową) o instalacji Win10 ?  Czy wiem , że jestem permanentnie podglądany.           Co odpowiedziałem? Po pierwsze: „do tej pory to niby nie”. Na to mój rozmówca:” teraz oficjalnie mówią , że jest się podglądanym”. Przecież to wersja rozwojowa i Microsoft ze słusznego założenia chce wyciągnąć wnioski z opinii użytkowników oraz  charakteru ich pracy w tym systemie.  Można logować się  jako zwykły użytkownik lub kontem ( jeżeli się posiada) Microsofta. Wtedy już po starcie systemu można korzystać z wielu innych udogodnień m.i.n. z synchronizacji z Win Phonem i jego kalendarzem oraz bezpośrednio działać w chmurze bez powtórnego logowania itd. Jak zaznaczyłem opisuję swoje wrażenia typowym językiem zwykłego użytkownika mającego małe pojęcie co w „trawie piszczy”. Przecież Win10 w wersji finalnej ma być gotowy dopiero pod koniec bieżącego roku. Teraz wreszcie o możliwości ściągnięcia nowego systemu (w fazie tworzenia).  Najważniejsze , że jest dostępny wreszcie po raz pierwszy po polsku. Cortana  na razie działa tylko w wersji angielskiej.  DirectX12 jest zainstalowany, ale to wcześniej pisałem.  Fakt , że nie miałem na swoich maszynach zainstalowanej 8, to niestety zubaża moje wrażenia i wnioskowanie. Mam porównanie do 7-mki. Aha, system instalowałem w wersji 64-bitowej.  Podałem jaką mam kartę graficzną, to podam dalszą specyfikację kompa: procesor iCore 5 650,  8GB RAMu 1333Mhz, płyta główna  D2912 Fujitsu-Siemens. Oprócz karty graficznej ( R7 250x) nie jest to najnowszej świeżości zestaw. Na Windows 10 według moich spostrzeżeń działanie jest  szybsze  i lepiej wyświetla się obraz niż na Win7. To za przyczyną nowego directX , który przy pracy z grafiką  sięga  do procesora karty, a nie głównego.   Podobno przyspieszenie w grach w stosunku do starych konfiguracji to prawie 60% i 50% mniejsze zużycie energii elektrycznej. Jak dotychczas moje wnioski zgadzają się z tym stwierdzeniem.   Fakt faktem, że zgodnie z opinią nowych użytkowników ten system w fazie rozwojowej jest bardziej stabilny, może nawet od   7-mki.     Miałem podać link do pobrania systemu przez chętnych. Ale nie podam, sami bez problemu znajdą. Dodam, że system można pobrać jako plik ISO lub preinstalując ,  jak w moim przypadku. Dla zainteresowanych : żadnego pliku i zainstalowanych programów nie straciłem. Jak na razie wszystkie bez problemu działają, nieliczne gry też. O nich napiszę w innym poście.                                                                                                                                                                                                                                  cdn.                                                                                                                                                                                                                                                              

Komentarzy: 0

Windows 10

Zastanawiałem czy pisać artykuł czy na blogu bez zbytniego filozofowania i fachowości. To będą moje krótkie przemyślenia i wnioski normalnego użytkownika. Nie wiem co mnie "naszło". Bez większego zastanowienia preinstalowałem "Windows7" na "Windows 10 Technical Preview" (Consumer Preview) na stacjonarnym PC. Co najbardziej mnie skłoniło ? Wstyd się przyznać - m.i.n. DirectX 12, Cortana oraz możliwości jeszcze większego sprzęgnięcia wszystkich moich urządzeń tj. laptopa, telefonu, a raczej smartfonu z systemem Windows Phone 8.1 oraz tabletu. Zobaczymy co z tabletem, ma przecież Androida. Mogłem sobie pozwolić bez większego uszczerbku na sprzęcie (źle) zwłaszcza jego zawartości. Niestety powrót do starego systemu wiąże się z ponowną instalacją, a nie bezbolesnym przywróceniem. To nic, to nic, jak mawiała bohaterka jednej z części naszej epopei narodowej (Potop). Potopu wszak nie będzie, gdyż zmieniłem miesiąc temu sprzęt stacjonarny. Dlategoż bez większych ceregieli zrobiłem ten (nie)rozważny krok ku świetlanej przyszłości. A co. Moja nowa karta graficzna R7 250x ma już zaimplementowany DirectX 12, przynajmniej częściowo. Wczoraj oglądałem w sieci film dokumentalny i faktycznie obraz lepszy i jakość odtwarzania ... W ogóle zdjęcia i wyświetlanie stron internetowych jest lepszej jakości. Mam nadzieję, że to nie sugestia. Wracając do tego DirectX 12 jak wyżej pisałem, to główna tak szybkiej decyzji przyczyna. Jaka była największa bolączka po przeinstalowaniu, nie chowająca się dolna belka przy otwartej przeglądarce IE. Pozostałe przeglądarki mam zainstalowane, ale IE najczęściej używam ze względów bezpieczeństwa. To oczywiście moja (nie tylko) opinia i proszę nie polemizować. Zresztą jak wiadomo w win12 ma być zaimplementowana nowa przeglądarka zaraz jej nazwa to ... (poszukam, moment ...) jest, mam, to "Spartan". Ponoć ta ma być całkiem inna, ale bazować będzie na rozwiązaniach Microsoft, przetwarzać javascript na silniku Chakra, a Trident pozostanie odpowiedzialny za render. Dodam, że ponoć są dwie wersje Tridenta. Dość, miało być normalnie. Przywracam się do porządku. Dla normalnych ludzi - przeglądarka będzie podobna do Firefoksa lub Chrome. Czy to źle, czy dobrze ? Aha, Spartan to nazwa kodowa nie finalna. Jeszcze ciekawostka IE też będzie w systemie. Czyli dwie przeglądarki. Czy nowa przeglądarka będzie działała z różnymi systemami ? Taka prawdopodobnie ma być. Plotki ? Wszak Microsoft coraz więcej opracowanych programów przenosi na inne systemy.

cdn.

Komentarzy: 0

Co mnie obchodzi ...

Nie pisałem przez dłuższy czas z "bezsilności" i z powodu braku tematu. Dzisiejszy wpis jest jednym z ostatnich na tematy "inne", nie związane z charakterem strony na której umieszczony jest blog. W sobotę czyli 16 listopada w "Mojej" gazecie wyborczej ukazał się zwany przez autora "Esej o sprawach ważnych i nieważnych" pod znamiennym tytułem "Co mnie obchodzi ..." - tu pada nazwisko znanego polityka spadającego w ostatnich lokalnych wyborach z platformy jednej z partii. Nie będę opisywał zmagania i oczekiwania autora z realną polską rzeczywistością .Kto jest ciekawy, znajdzie powyższy esej z pewnością w sieci, a warto. Odzwierciedla w dużej części obecny stan mojego ducha i jest według mnie, jednym z najlepszych skróconych opisów polskiej realnej rzeczywistości ostatnimi czasy. To już koniec wpisu ? A co ! Przykrótki ? Wolno ! Jest Demokracja, czy Nie ?

Komentarzy: 0

Wyjazd integracyjny

Wyjechałem integrować się z rodziną. Tak, w normalnym dniu codziennym wcale nie jesteśmy zintegrowani. Dopiero w trakcie pobytu na urlopie, poza domem, zaczynamy dostrzegać "wady i zalety" takiego wyjazdu. Mamy dużo czasu na rozmyślanie, brakuje naszych codziennych przyzwyczajeń jak: telewizja, internet, ulubiony fotel, itd. Jest natomiast w nadmiarze rodzina, czasami liczna, a nawet bardzo liczna mimo małej ilości osób. Nieraz wystarczy sama żona lub krewny. Co robić na takim urlopie ? Trzeba ćwiczyć jak na obozie sportowym - wytrzymałość, niestety nie fizyczną lecz psychiczną. Czasami jest to dużo trudniejsze niż by się wydawało wielu postronnym. Dlaczego po powrocie do domu jesteśmy zmęczeni ? Dlaczego Ci, którzy nie wyjeżdżają latami tylko pracują są pełni energii ? Dobrze, że sezon urlopowy dopiero za rok. Jest dużo czasu na sowity wypoczynek, czego wszystkim czytającym mój wpis życzę. Przebywającym na wyjeździe integracyjnym szczególnie.

Jeszcze czeka mnie przeprawa jak przez bystrą, górską rzekę za powyższy wpis. Ale przecież to też odmiana integracji.

Komentarzy: 0

Z grubej rury

„Już” wczoraj się dowiedziałem jak za czasów ZSRR, że jeden z pracowników pewnej zapyziałej w swych racjach instytucji religijnej jest …..... jak najgorsza zakała. Niejeden drobiazg przeczy szerzonym od wczoraj pogłoskom. Jest nim np. całkowite poparcie otoczenia w którym tenże pracownik działał przez dobrych kilkadziesiąt lat. Nie wspomnę o drobnym odznaczeniu państwowym przyznanym za działalność przyczyniającą się do zmniejszenia ksenofobii i antysemityzmu w naszym narodzie.

Niestety, według jedynie słusznych ocen płynących z nieomylnej hierarchicznej instytucji odczytać można jak to przez tegoż pracownika, a dla zwykłych ludzi przewodnika duchowego, czynione i szerzone jest zło. Dla mnie to „zło” jest tylko i wyłącznie konstruktywną krytyką rzeczonej instytucji, jej podobnych, oraz niektórych hierarchów dla dobra i przypomnienia co jest głównym celem ich działania: szerzenie miłości niezależnie od wiary, poglądów, rasy, itd...... .

Panująca w tej instytucji hierarchia i inne zwyczaje przyczyniają się do tego, że jej głos oraz od czasu do czasu wołanie, przez wielu wiernych i innych ludzi odbierane jest jak pohukiwanie „dziwacznych odgłosów”, że tak się wyrażę bez owijania w bawełnę.

 

Komentarzy: 0

Strony